-Quattro formaggi-odpowiedziałam
-Peperoni-Wiki
-Ja chyba wezmę po prostu margarite.-oznajmiła Paula-moją ulubioną.
-Zawołacie kelnera.-powiedziała zdesperowana Wiku.
-Sam przyjdzie!-odpowiedziałam.
*10 długich minut później*
Zamówiłyśmy już nasz pizze a wyglądały dużo lepiej niż te nasze pizze z Polski. Oczywiście Wiktoria musiała zrobić zdjęcie, ale pizzy Pauli.
-Ja już jem, nie wiem jak wy-powiedziałam do dziewczyn zniecierpliwiona.-Wygląda przepysznie!- powiedziała Wiki.
Paulina nic, a nic nie mówiła, bo była pochłonięta pysznością tej pizzy.
-To po pizzy idziemy na jakąś imprezkę?-zaproponowałam dziewczyną.
-Ja jestem za!-odpowiedziała na wszystko zgodna Wiktoria.
-Przepraszam, ale ja nie mam dziś ochoty na imprezy, więc zostanę w hotelu.-powiedziała Paula.
-Ok to pójdziemy razem!-powiedziałyśmy ZNÓW to samo w tym samym momencie z Wiki i ZNÓW popatrzałyśmy na siebie jak na jakieś wariatki.
*20 minut później*
Zjadłyśmy i zapłaciłyśmy za nasze jakże pyszne pizze i wszystkie udałyśmy się do naszego hotelu, żeby przebrać się na imprezę. Po drodze rozmawiałyśmy co my to nie będziemy robić na imprezie. Jak zwykle Wiku MUSIAŁA poruszyć bolesny temat dla mnie a mianowicie temat chłopców -,-. Doszłyśmy na miejsce.
-Idę się wyszykować-oznajmiłam Wiktorii, która już coś robiła ze swoimi włosami.
-Ja też!-krzyknęła do mnie Wiki z łazienki.
*PO 30 MINUTACH*

Byłam ubrana piękną sukienkę, a zgadnijcie w co Wiki. Tak też w sukienkę o tym samym kolorze! Dobra nie ważne, jakoś przeżyjemy.-Paula, na pewno z nami nie idziesz?-zapytałam.
-W sumie... Też pójdę! Dajcie mi 30 minut!-mówiła do nas już zabiegana.
Czekałyśmy tylko 30 minut, a wydawało się jakby była to wieczność. Paula była również pięknie ubrana. Wyszłyśmy z hotelu i szukałyśmy odpowiedniego dla nas lokalu.
-Może wejdziemy tu?-zaproponowała Paulina.
-Dobra-opowiedziałam.
W środku byli sami męzczyźni...
-Chyba nie zrozumiałyśmy co pisze na wejściu...-Wiki
Cofnęłyśmy się i przeczytałyśmy co pisało...Chyba nie muszę mówić! Wstyd. :3
-Poszukajmy czegoś innego!-zaproponowałam.
-Koniecznie!-odpowiedziała nadal zawstydzona Wiki.
Szłyśmy nadal w celu poszukiwań odpowiedniego lokalu, aż tu nagle, zamyślona Paulina potknęła się o duży kamień i upadła. Podbiegłyśmy do niej. -Paula! Coś ty zrobiła?!-powiedziała Wiki. Paula nawet nie odpowiedziała na pytanie Wiku, poprostu wstała i otrzepała się z piasku.
haha! kocham i aż mam smak na pizze! -,- :3
OdpowiedzUsuń